Magiczny spacer

Końcówka lata jest piękna :). Zawsze lubiłam ten czas żniw, dożynek, pól pełnych sianokosów i wszechobecnej żółci. 

Kocham naturę całą sobą! Uwielbiam wieś, spacery, słońce... Gdy tak wędruję pięknym szlakiem trafiam czasem na... magiczne domki :) W takich domkach mieszkają oczywiście krasnoludki. Gdy spotkałam tego... przystanęłam, przymknęłam oczy i pomyślałam życzenie... Krasnale przecież mają dużo najprawdziwszej mocy :).
Niech Magia będzie z Wami! Dziękuję każdemu z osobna za obecność w Arcadi... 










Słonecznikowe Love

Lato chyli się ku końcowi... choć mam nadzieję jeszcze na gorący wrzesień. Szkoda lata! Za szybko zawsze mija... 
Tyle kwiatów rośnie w letnim okresie, smutno się z nimi tak później rozstawać i czekać aż do przyszłego roku. 

Żal mi zawsze słoneczników, przepiękne kwiaty, których czuję niedosyt...
Do magicznego ogrodu zaprosiłam bliskie memu sercu dziewczyny :) Przepiękne popołudnie zostało zwieńczone poniższymi kadrami.

Przeżycia wczorajszego dnia skłoniły mnie do refleksji, którą chciałam się z Wami podzielić.... 

*
Czy znasz swoją wartość? Nie patrz na to, co mówią inni, idź do przodu zawsze z podniesioną głową.
Każdy z nas ma wewnętrzną moc, którą powinien wykorzystywać codziennie!
Nie uzależniaj swojego myślenia od czyjś sukcesów, nie ma nic gorszego niż porównywać się z innymi. Zawsze będziemy od kogoś albo lepszym albo gorszym... bez względu to co za Tobą, a co dopiero przed - Twoja wartość jest częścią Ciebie.
Swojej wartości nie szukaj w oczach innych ludzi, ona.... jest w Tobie! 

















Nowoczesny dom góralski

Zdjęcia zdjęciami (dziękuję Wam za uznanie!), wciąż nie ustaje w mojej wnętrzarskiej pasji! Nałogowo oglądam strony z nieruchomościami, niedawno doszły też katalogi projektów domów...

Na popularnym serwisie społecznościowym należę do kilku grup o tematyce budowlanej. Praktycznie pod każdym postem, który ktoś wrzuca ze zdjęciem swojej budowy pojawia się pytanie: ile?! I zapewne będzie się ono już zawsze pojawiać... a przecież ten sam projekt można zrealizować na setki sposobów. Szkieletowy, murowany, prefabrykowany... A wnętrze, wykończenia, dach, okna, drzwi, podłogi... Ktoś zadowoli się panelami, a ktoś inny musi mieć kafle lub beton polerowany... Kwestia ogrzewania to już kolejny temat rzeka. Czy da się postawić w dzisiejszych czasach dom w cenie mieszkania? Oczywiście, że tak, ale mieszkanie to dla kogoś m3 w małym miasteczku, a dla kogoś kawalerka w metropolii...
Tak naprawdę wydaje mi się, że wszystko tak naprawdę zaczyna się od... działki. Piękna działka to podstawa.
U nas w Karkonoszach nie łatwo o właściwy dobór chaty do górzystego terenu.
Przyznam, że nie mogę patrzeć na "królewskie" wille stawiane w tym miejscu. Dla mnie poszanowanie lokalnego charakteru przestrzeni to podstawa budowy domu!

Szukając domu, który idealnie wpisuję się w górski krajobraz trafiłam na Projekt domu Kaskada II BBA1732 nawiązuje swoim wyglądem do stylu góralskiego.
To wymarzony domek dla tych, którzy lubią obcować z przyrodą i szukają swojego miejsca z dala od zgiełku miasta. Taki górski dom gwarantuje ciszę i spokój.
Powierzchnie zaplanowano na 160 metrów, co jest optymalnym rozwiązaniem. Dom jest piętrowy, jego powierzchnie podzielono na strefę nocną i dzienną. Tak skonstruowana strefa dzienna sprzyja integracji rodziny. By móc się w pełni zrelaksować można udać się w każdej chwili udać się do osobnych pokoi, gdzie można w spokoju pouczyć się, popracować lub po prostu zapaść w błogi sen.
Na parterze zaplanowano hall, kotłownie, łazienkę i jeden pokój.
Część dzienna zapowiada się wyjątkowo przestronnie. Na 61 metrach znaleźć ma się kuchnia ze spiżarką (oj spiżarka, marzenie chyba każdej pani domu, prawda?), jadalnia, pokój dzienny, druga łazienka. Do tego niewielki wiatrołap. Kuchnia spora, 10 m, więc w pełni ustawna i funkcjonalna. W salonie obowiązkowo kominek. No bo jak to zimą w górach bez kominka? :) Puchate bambosze, ciepła herbatka i możemy wpatrywać się w trzaskające płomyki...  :) Nic tak, jak ogień nie nadaje wnętrzu ciepłej atmosfery.
Na poddasze poprowadzą nas schody. Tu znajdą się aż dwa pokoje i uwaga :), trzecia łazienka.
Konstrukcję budynku zwieńczono dachem dwuspadowym, co jest zdecydowanie prostszym i niedrogim rozwiązaniem.
Ciepłe przytulne wnętrza można pięknie wykończyć drewnianą okładziną.
Dom przypadł mi do gustu, bo łączy w sobie elementy tradycyjne z przodu budynku i jednocześnie nowoczesne z drugiej strony.

Dom powstał z myślą o tych, którzy chcieliby zbudować dom w technologii murowanej.
Najbardziej podoba mi się taras. Nie trzeba się daleko oddalać by widzieć góry, jak na dłoni, by rozkoszując się popołudniową herbatką mieć bliski kontakt z naturą. Działka z domem w otoczeniu gór to rynku prawdziwy rarytas.. :)

Szczegóły dotyczące tego konkretnie projektu znajdziecie na stronie extradom.pl





Lato o zapachu lawendy

Lato trwaj, nie odchodź! U Was też już czuć po mału jesień? Jaka szkoda, że lato tak szybko mija....
Z czym Wam się kojarzy ta najcieplejsza pora roku? Mi m.in z lawendą! :) W tym roku spóźniona nieco pojechałam na pole lawendowe...


Oj jak dobrze, że trochę wiało! Dzięki temu mogłam delektować się tym zapachem przy przepięknym zachodzie słońca... Lawendo trwaj, nie znikaj tak prędko... Niestety ta fioletowa roślina kwitnie w lipcu, a a my mogłyśmy zjawić się dopiero w sierpniu. Mimo tego łapałam kadry, ile mogłam... Te chwile zapisywałam z ukochanymi dziewczynkami... Będę wdzięczna, jak szczerze ocenicie!  











Zatopiona w marzeniach Nikola

Kto z nas nie zatopił się w marzeniach? :) Najlepiej marzy się na łonie natury... 

Wyjątkowej urody dziewczynka o imieniu Nikola stanęła przed moim obiektywem w piękne słoneczne popołudnie. Ależ to było dla mnie wyzwanie! Jak wiecie to dopiero raczkuje w fotografii ludzi, a ona pozowała już dla jednej z najlepszych fotografek w kraju...
Stres szybko minął :). Współpraca z Nikolką i jej mamą przebiegła znakomicie. Na wyszukane pozy nie musiałam jej długo namawiać, bo od razu potrafiła się sprytnie ustawić :)~! Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie... :)
Cudną suknię wykonała dla nas Matoja, specjalistka w tej dziedzinie, polecam! :)















Chcecie zobaczyć więcej? Serdecznie zapraszam: 500px.com/aldiaarcadia gdzie zamieszczam większość zdjęć i na
I facebook.com/arcadiaszczescia/ gdzie wybieram niektóre. :) 

Jarmark w rytmie slow food

Taką sielankę, to ja uwielbiam! :) Jak spędzacie letnie weekendy? Baseny, imprezy, a może relaks ogródkowy? 

Ja w zeszły weekend trafiłam w Górach Izerskich na prawdziwą gratkę :). Fani naturalnych klimatów na pewno byliby wniebowzięci. Było miło, pysznie i pachnąco. Na wyciągnięcie ręki starocie, naturalne ubrania, rękodzieło, kosmetyki, zioła, syropy, sery, mleka, chlebki, wędliny, przeróżne wegańskie dania. Nam bardzo smakowały podpłomyki pieczone na świeżym powietrzu :).
Perski Izerski Jarmark Cudów to przede wszystkim: zdrowa żywność prosto od rolników z pobliskich wsi. Tym razem odbyło się tu także szkolenie chwastologiczne, warsztaty ceramiczne i medytacji dla dzieci. Zabrakło mi jedynie muzyki na żywo. Poza tym impreza jakich mało i szkoda, że tak rzadko.
Co przytargałam? Syrop z owoców rokitnika, bo miła Czeszka obiecywała, że opóźnia starzenie :) i... nalewkę z koziego mleka, bo zachwyciła mnie, że nie smakuje jak alkohol :), i jak wiadomo pan z degustacją trafił na "koziarę"! :)
Jarmark odbył się w średniowiecznej osadzie we wsi Kopaniec, którą pokazywałam Wam już -> tutaj.
Ostatnie zdjęcie przedstawia "domek na drzewie". Drewniana chata niezwykle mi się podoba, las, polana i taka oaza spokoju... W takim otoczeniu mogłabym spędzać całe lato :)  























Zatrzymać chwile

Wakacje trwają w najlepsze! Wiem, wiem, niby mówi się, że kto ma wakacje, ten ma... ale dla mnie letni okres zawsze będzie kojarzył się z wakacjami. Tak nazywam tę porę roku, nawet gdy jedyne co widziałam, to pocztówki od znajomych... Chyba nigdy nie wyrosnę :)

Jestem ciekawa, jak je spędzacie, gdzie byliście lub gdzie się wybieracie? Z przyjemnością odwiedzę Wasze "wirtualne domki".
Nie pisałam na blogu prawie miesiąc, to dla mnie przesadnie dużo. Lubię być z Wami i wiedzieć, że... jesteście. Minione tygodnie spędziłam na nauce. Staram się codziennie zgłębiać tajniki fotografii. Szukanie magii, niepowtarzalnych momentów to jedna z moich licznych pasji.
Fotki z z podróży cykam od dawna, zawsze bałam się przed obiektywem... ludzi. Spróbowałam i nie żałuję. Wiecie jak się czuję? Jakbym rzucała zaklęcia zamykając w kadr jedną chwilę....

Efekt sesji to duża zasługa zaprzyjaźnionego fotografa i profesjonalnej modelki z którymi przygotowaliśmy stylizację. Nad samą obróbką pracuję dopiero od kilku tygodni. Wiele nauki przede mną, ale jeszcze więcej mam nadzieję radości z udanych zdjęć.
Na blogu niewiele się zmienia nadal poszukuję ciekawych miejsc i celebruję życie w rytmie slow... :)

Schwytaj szczęście. Gdy chwila odchodzi, nie zmieniaj jej rytmu...




W sieci skrytych zmysłów...



Przebudź się, poczuj energię jaką napełnia nas las. Otwórz się na nowe...



W zaczarowanym sadzie, gdzie wiatr zapach jabłek niesie...



Zapraszam przy okazji do odwiedzin na Fb facebook.com/arcadiaszczescia 
Instagramie w 500px i standardowo w Google +